DSC06637 W Niedzielę Palmową 14 kwietnia 2019 r. w Bibicach na rynku oracje, wzbudzając salwy śmiechu widzów,  głosiło 40 pucheroków; już nie krakowskich żaków, ale uczniów i przedszkolaków. Przybyli z Bibic, Zielonek i Korzkwi. Ubrani w mieniące się kolorami ogromne szpiczaste czapy byli wdzięcznymi obiektami dla fotografów. Muzyką i pieśniami urozmaicili imprezę: Jurajska Kapela Folklorystyczna Gminy Zielonki i zespół „Bibiczanie” na czele z Józefem Plewniakiem, który ze swadą przybliżył zebranym zwyczaj korzeniami sięgający XVI wieku.


Wszystkie Pucheroki za podtrzymywanie zwyczaju i występy zostały obdarowane czekoladowymi jajkami przez ubrane w piękne stroje krakowskie bibickie gospodynie, ale Centrum Kultury, Promocji i Rekreacji (organizator Gminnego Przeglądu Pucheroków wraz z sołectwem Bibice) szczególnie nagrodziło tych, których stroje były najbardziej tradycyjne, czyli mieli na sobie kożuch, w rękach puchę, czyli drewnianą laskę z młoteczkiem do wybijania rytmu oraz koszyk, a w pasie powrósło uplecione ze  słomy. I właśnie z tym elementem stroju jest największy kłopot, bo o słomę coraz trudniej. Ważna była też usmolona twarz. Za dbałość o strój nagrodzono: dwóch pięciolatków - Jakuba Pietrzyka z Przedszkola Samorządowego w Zielonkach i Ignacego Jaworskiego z Przedszkola Samorządowego w Bibicach oraz trzynastoletnich bliźniaków Artura i Kamila Sobocińskich z VI klasy  Szkoły Podstawowej w Korzkwi. Bliźniacy, którzy od 7 lat chodzą po pucherokach i występują w przeglądzie,  w tym roku zapowiedzieli, „że idą na emeryturę”.  Dla nich powrósła ze słomy uplotła babcia z Bibic. Warto wspomnieć, że nie byli oni najstarszymi pucherokami na tegorocznym przeglądzie – o rok starsi byli Wiktor Jagła i Jan Cybulski z Bibic – obaj uczniowie VII klasy Szkoły Podstawowej w Bibicach.
O zwyczaj pięknie dbają rodzice dzieci, szczególnie ci, którzy sami kiedyś chodzili „po pucherach”, jak pani Beata Sadowska z Bibic, której trzy córki – ośmioletnia Lena oraz sześciolatki Alicja i Emilia - w tym roku nie tylko zaprezentowały się na scenie z oracjami, ale i chodziły po domach od rana. – Teraz od 8 rano chodziłam razem z dziećmi po sąsiadach, choć sama 25 lat temu ruszałam już o 6, lecz dziś lepiej nie zastać nikogo w piżamie – śmieje się p. Beata. -  Musiałam też pomóc córkom dźwigać te dary, którymi się obłowiły. Zwyczaj podoba się szczególnie nowym mieszkańcom – dodaje p. Beata.  Lena, Ala i Emilka też miały strój przygotowany z wielką dbałością o szczegóły: powrósła ze słomy owsianej zrobiła babcia Jadwiga Łysek, a dziadek Wacław przygotował laski, całość dopięła na ostatni guzik pani Beata z mężem Adamem. A koszyczek Ala miała po mamie – ten sam, z którym mama 25 lat temu wyruszała w drogę po Bibicach. Oracji dziewczynki uczyły się wraz z innymi dziećmi w Kulturotece w Bibicach pod okiem pana Józefa Plewniaka. Dzieci do występów przygotowywały też nauczycielki: w Szkole Podstawowej w Bibicach Eliza Emerla, w Szkole Podstawowej w Korzkwi Ewa Staniszewska, w Przedszkolu Samorządowym w Zielonkach Katarzyna Olesińska oraz w Przedszkolu Samorządowym w Bibicach Agnieszka Babisz i Magdalena Wójcik, które nie tylko nauczyły przedszkolaków oracji, ale i napisały specjalną piosenkę o pucherokach, którą zaśpiewały małe krakowianki.
Pucherokom małym i większym w występach pomagali: dyrektor Centrum Kultury, Promocji i Rekreacji w Zielonkach Marek i Płachta i Katarzyna Żak z CKPiR, która też imprezę poprowadziła, a wszystkich, którzy pucheroki zobaczyć na własne oczy chcieli gościło sołectwo Bibice z sołtysem Tadeuszem Łyskiem na czele. Imprezie towarzyszył kiermasz pamiątek i wielkanocnych ozdób. Wszystkim zaangażowanym w przygotowanie Przeglądu Pucheroków dziękujemy i zapraszamy do Bibic znów za rok!
MKF

Więcej zdjęć: tutaj

DSC06482M
DSC06505M
 DSC06511PM
DSC06518M
DSC06487
DSC06540
DSC06546
DSC06582
DSC06604
DSC06626
DSC06644

Więcej zdjęć: tutaj